- Spacerów się pani
hotele zakopane |Toto Mix |Typy
„— Spacerów się pani zachciało Proszę odejść. Teraz sprawdza dokumenty Zosi i wujcia. Odchodzę.
Drogą, ścieżką, wciąż szukając bransoletki. Potem skręcam ku polanie. Chłopcy ukryli się, tylko Lena i Vis siedzą na trawie.
— Znasz tych ludzi — pyta. — Co to za alarmy!
— Nazywa się Mirecka, o facecie nic nie wiem.
—Zosia Mirecka Dajże spokój! Zuch dziewczyna, pracuje w naszym wywiadzie. Ma jakiegoś gestapowca. W każdej chwili mogą ją zastrzelić i oni, i my. Poświęciła się...
— Na dwa końce
— Co za jakieś końce
— Dla Niemców i dla nas. Marian nie mówił ci
— Mylił się.
— Na pewno
Szeleszczą krzaki. Kuba i Żuk przyprowadzili „wujcia".
Vis poderwał się na baczność. ,Janie majorze, melduję..."
— Dosyć! Co to za wojsko Żadnych czujek, jakieś legitymowanie, prowadzenie pod karabinem! Przestraszyliście moją narzeczoną. Puścić ją natychmiast!
— Tak jest, panie majorze. Kuba, zwolnić zatrzymaną!
— Zaraz! — wtrąca szybko Lenka. — Czy ona musi być koniecznie kochanką gestapowca i pana majora Chcę to usłyszeć od was, panie poruczniku, i od tego pana, którego nazywacie majorem.
— Co to za jedna Vis! Mowę straciliście Co za jedna Skąd dziewczyny w oddziale Babom niepotrzebna podchorążówka! Niech na drugi raz żadnej nie widzę! Słyszycie, Vis“(12)
montaż wentylacji |Szkolenia Biznesowe |monitory lcd
„— Spacerów się pani zachciało Proszę odejść. Teraz sprawdza dokumenty Zosi i wujcia. Odchodzę.
Drogą, ścieżką, wciąż szukając bransoletki. Potem skręcam ku polanie. Chłopcy ukryli się, tylko Lena i Vis siedzą na trawie.
— Znasz tych ludzi — pyta. — Co to za alarmy!
— Nazywa się Mirecka, o facecie nic nie wiem.
—Zosia Mirecka Dajże spokój! Zuch dziewczyna, pracuje w naszym wywiadzie. Ma jakiegoś gestapowca. W każdej chwili mogą ją zastrzelić i oni, i my. Poświęciła się...
— Na dwa końce
— Co za jakieś końce
— Dla Niemców i dla nas. Marian nie mówił ci
— Mylił się.
— Na pewno
Szeleszczą krzaki. Kuba i Żuk przyprowadzili „wujcia".
Vis poderwał się na baczność. ,Janie majorze, melduję..."
— Dosyć! Co to za wojsko Żadnych czujek, jakieś legitymowanie, prowadzenie pod karabinem! Przestraszyliście moją narzeczoną. Puścić ją natychmiast!
— Tak jest, panie majorze. Kuba, zwolnić zatrzymaną!
— Zaraz! — wtrąca szybko Lenka. — Czy ona musi być koniecznie kochanką gestapowca i pana majora Chcę to usłyszeć od was, panie poruczniku, i od tego pana, którego nazywacie majorem.
— Co to za jedna Vis! Mowę straciliście Co za jedna Skąd dziewczyny w oddziale Babom niepotrzebna podchorążówka! Niech na drugi raz żadnej nie widzę! Słyszycie, Vis“(12)
<<<< WB - Jeżeli rzeczywiście był
| Nagle zza węgła chaty >>>>
montaż wentylacji |Szkolenia Biznesowe |monitory lcd